Pałac w Podewilach

Neogotycki pałac w Podwilczu to jeden z tych obiektów, które opowiadają historię lepiej niż niejeden przewodnik. Położony kilkanaście kilometrów na południowy zachód od Białogardu, przez wieki był siedzibą pruskiego rodu von Podewils. Dziś to ruina – malownicza, ale też smutna, bo pokazuje jak szybko zabytek może się rozpaść bez właściwej opieki.

Warto jednak zajrzeć w te okolice, choćby po to, żeby zobaczyć charakterystyczną bryłę z wieżami i ostrołukowymi oknami, która wciąż robi wrażenie. Zwłaszcza jeśli ktoś interesuje się architekturą XIX wieku albo lubi klimat miejsc zapomnianych przez czas.

Pałac w Podewilach
Podwilcze 29, 78-217 Podwilcze
★ 3.8
Neogotycki pałac w Podwilczu to fascynująca ruina, która skrywa bogatą historię pruskiego rodu von Podewils. Położony w malowniczej okolicy, zachwyca swoją architekturą i atmosferą zapomnienia. To miejsce przyciąga tych, którzy cenią sobie nie tylko piękno, ale i opowieści z przeszłości, które wciąż są obecne w murach tej budowli.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niepowtarzalna neogotycka architektura
  • zrujnowany
  • ale pełen historii
  • malownicza okolica
  • idealne dla miłośników fotografii
  • bliskość do Białogardu

Historia pałacu – od średniowiecza po ruinę

Podwilcze po raz pierwszy pojawia się w dokumentach w XIV wieku jako rodowe gniazdo von Podewilsów, jednego z najznakomitszych pomorskich rodów szlacheckich. Wieś pozostawała w ich rękach przez kilka stuleci, a prawdopodobnie już pod koniec XVII wieku stał tu murowany dwór lub pałac.

Obecny kształt budowla zyskała znacznie później. W 1890 roku majątek kupił Max von Hewald – gospodarz wiejski spod Berlina, który za wsparcie domu sierot w Lipsku otrzymał szlachectwo. To on zlecił gruntowną przebudowę, która zakończyła się w 1895 roku. Pałac otrzymał wtedy neogotycką szatę – z wieżami, schodkowymi szczytami, ostrołukowymi oknami i bogatym wystrojem wnętrz. Na fasadzie widnieje data 1895 i inicjał „H”.

Po śmierci von Hewalda w 1908 roku majątek przeszedł w ręce Gustava von Holtzendorffa. Jego rodowy herb z trzema pawimi piórami i rogami bawoła można do dziś zobaczyć w biforium nad głównym wejściem. Rodzina Holtzendorffów gospodarowała tu do 1945 roku.

Powojenne losy – od wojska do prywatnych rąk

Po wojnie pałac zajęło wojsko radzieckie, które go splądrowało. Wywieziono cenne wyposażenie, zniszczono dekoracje wnętrz. W 1954 roku urządzono tu dom dziecka – podczas remontu adaptacyjnego usunięto resztki ozdobnej stolarki, sztukaterii, kamiennych kominków i belkowych stropów.

Pod koniec lat 60. obiekt przejęły Wojska Obrony Terytorialnej, a od 1972 roku służył jako ośrodek kolonijny dla dzieci pracowników KGHM z Polkowic. Kombinat rozpoczął remont generalny, ale skala prac przerosła możliwości finansowe. W 1981 roku pałac przekazano Urzędowi Gminy w Białogardzie, który również nie podołał zadaniu.

W 1987 roku budowlę sprzedano osobie prywatnej. Od tego czasu obiekt systematycznie popada w ruinę. Są duże ubytki w elewacjach, dachu i ryzalicie. Staw znajdujący się obok pałacu stale zalewa piwnice, co dodatkowo niszczy fundamenty.

Architektura – neogotyk z末 charakterem

Pałac zbudowano na planie litery „L”. Składa się z korpusu głównego zwróconego fasadą na wschód oraz skrzydła bocznego od północy. To budowla dwukondygnacyjna z użytkowym poddaszem, podpiwniczona, o kubaturze 8000 m³.

W elewacji frontowej wyróżnia się okazały ryzalit z głównym wejściem i balkonem. Dach dwuspadowy kryty łupkiem, okna na parterze prostokątne, na piętrze zamknięte ostrołukowo. W narożniku południowo-wschodnim wznosi się niewielka wieżyczka, przy której dobudowano parterową werandę.

Skrzydło boczne powstało w latach 1890-1895. Zdobi je dwukondygnacyjna wieża z częściowo mieszkalnym poddaszem, zwieńczona sześciopołaciowym dachem ostrosłupowym. Całość dopełniają szczyciki, sterczyny, wieżyczki i krenelaże – typowe elementy stylu neogotyckiego.

Podobno pałac połączony jest z pobliskim cmentarzem rodowym podziemnym tunelem, w którym płynie źródło wody. Legenda czy rzeczywistość? Trudno to dziś zweryfikować.

Park krajobrazowy i zabudowania

Do pałacu prowadzi reprezentacyjny podjazd przez piękną żeliwną bramę. Fasada poprzedzona jest okrągłym gazonem z drzewami. Cały teren otacza mur z kamienia polnego.

Park krajobrazowy założono na początku XIX wieku. Rozciąga się na ponad 20 hektarach i ma cechy romantyczne – ze stawami, wzgórzami widokowymi, aleją grabową i cmentarzem rodowym. To największy i jeden z ciekawszych parków w gminie Białogard.

Drzewostan tworzą głównie buki, graby i dęby szypułkowe (jeden o obwodzie 454 cm), a także okazałe daglezje sięgające około 50 metrów wysokości, które królują nad malowniczym stawem. Rosną tu też platany, jodły, młodsze olsze, jesiony i klony.

Na terenie posiadłości zachowały się zabudowania gospodarcze: stajnia (wozownia) z murami z ciosanego kamienia, dawny budynek służby (obecnie mieszkalny) oraz inne budynki gospodarcze. Wszystkie jednak, podobnie jak sam pałac, wymagają gruntownej renowacji.

Dla kogo to miejsce i jak je zwiedzać

Pałac w Podwilczu nie jest obiektem muzealnym ani dostępnym do zwiedzania. To prywatna własność w stanie zaawansowanej ruiny. Można go zobaczyć jedynie z zewnątrz, od strony bramy wjazdowej lub z drogi publicznej.

Miejsce zainteresuje przede wszystkim miłośników architektury negotyckiej, fotografów szukających klimatycznych kadrów oraz osoby fascynujące się losami pomorskich rodów szlacheckich. To też dobry punkt na trasie rowerowej po zachodniopomorskich zabytkach – w okolicy znajdują się inne ciekawe obiekty, jak barokowy kościół św. Marcina w Podwilczu czy dwory w Rarwinie i Zagórzu.

Praktyczne informacje

Lokalizacja: Podwilcze, gmina Białogard, około 15 km na południowy zachód od Białogardu (województwo zachodniopomorskie)

Dojazd: Samochodem z Białogardu drogą wojewódzką nr 167 w kierunku Karlina, następnie drogami lokalnymi do Podwilcza. Pałac znajduje się w północnej części wsi, po zachodniej stronie drogi. Można też dojechać autobusem komunikacji lokalnej do Podwilcza.

Zwiedzanie: Obiekt nie jest udostępniony do zwiedzania. Można go oglądać jedynie z zewnątrz. Wejście na teren prywatny bez zgody właściciela jest niedozwolone.

Ceny i godziny otwarcia: Nie dotyczy – obiekt prywatny, zamknięty dla zwiedzających.

Czas na wizytę: 15-30 minut wystarczy na obejrzenie pałacu z zewnątrz i przejście się po okolicy. Jeśli ktoś chce spokojnie pospacerować po okolicy i sfotografować obiekt z różnych stron, warto zarezerwować godzinę.

Uwagi: Obiekt jest w ruinie i stopniowo się rozpada. Stan techniczny budynku jest zły, dlatego nie należy zbliżać się do murów ze względów bezpieczeństwa. Teren jest własnością prywatną – należy szanować prawa właściciela.

Pałac w Podwilczu jest wpisany do rejestru zabytków od 1954 roku (nr 38), ale mimo tego statusu systematycznie niszczeje. To jeden z wielu przykładów pomorskich pałaców, które czekają na swojego mecenasa.