Latarnia Morska Kołobrzeg
Czerwona ceglana wieża wyrasta z fundamentów osiemnastowiecznego fortu, tuż przy wejściu do portu. Latarnia Morska w Kołobrzegu to jeden z tych obiektów, które widać z daleka – zarówno od strony morza, jak i z miejskiej promenady. Warto się tu wybrać nie tylko dla widoków z tarasu, ale też ze względu na niecodzienną historię tego miejsca.
Obecna latarnia stanęła jako pierwszy budynek w zrujnowanym powojennym Kołobrzegu, zaledwie osiem miesięcy po zakończeniu walk. Uruchomiono ją już 11 listopada 1945 roku.
- niecodzienna historia od zniszczenia do odbudowy
- malownicze widoki z tarasu
- wystawy tematyczne o latarniach
- unikalne urządzenie optyczne PRB-21
- symboliczne miejsce zaślubin Polski z morzem
Historia latarni – od drewnianej wieżyczki po pomnik zwycięstwa
Światło naprowadzające statki pojawiło się w Kołobrzegu już w 1666 roku, choć były to początki dość skromne – lampę zapalano na wieżyczce budynku zarządu portu, i to tylko wtedy, gdy akurat jakiś statek chciał zawinąć do portu nad Parsętą. Dopiero 200 lat później, w 1866 roku, światło zaczęło palić się regularnie każdej nocy. Lampa z optyką Fresnela, zasilana olejem rzepakowym, wciągana była na szczyt masztu przy budynku stacji pilotów.
W 1899 roku wybudowano nową latarnię w technice ryglowej, wysoką na 25 metrów. Dekadę później zastąpiono ją solidniejszą ceglastą konstrukcją. Ta przedwojenna latarnia miała jednak dramatyczny koniec – 13 marca 1945 roku niemieccy saperzy wysadzili ją w powietrze. Komendant portu uznał, że stanowi zbyt dobry punkt orientacyjny dla polskich artylerzystów podczas walk o miasto.
Cztery dni po zdobyciu Kołobrzegu, w miejscu gdzie stała zniszczona latarnia, odbyły się słynne zaślubiny Polski z morzem. To właśnie tam generał Stanisław Popławski wrzucił do Bałtyku symboliczny pierścień.
Obecną wieżę wznieśli niemieccy jeńcy wojenni z inicjatywy stacjonującego w mieście garnizonu radzieckiego. Decyzja zapadła bez porozumienia ze stroną polską, a projektanci umieścili latarnię bezpośrednio na forcie, a nie przed nim jak planowano. Do budowy użyto cegieł z rozwalonych budynków miasta, a do zaprawy – piasek z plaży. Powstała w ten sposób konstrukcja pełni podwójną funkcję: nawigacyjną i symboliczną, jako pomnik poświęcony żołnierzom polskim i radzieckim poległym w walkach o Kołobrzeg.
Co zobaczysz podczas zwiedzania
Na szczyt latarni prowadzi 109-110 schodów (źródła podają różne liczby, ale różnica niewielka). Pierwsza część to spiralne schody murowane, dość ciasne, kręcące się wokół trzonu wieży. Potem przechodzisz na metalowe stopnie. Wspinaczka nie jest szczególnie męcząca – stopnie są łagodne, dają radę nawet małe dzieci.
Wewnątrz znajdują się sale z wystawami tematycznymi. Ciekawostką jest makieta modelarska przedstawiająca latarnie morskie polskiego wybrzeża. Można też zobaczyć urządzenie optyczne typu PRB-21, które odpowiada za charakterystyczne przerwane światło latarni. Składa się z połączonych paneli tworzących dwa pięciokąty, każdy wyposażony w dwie żarówki o mocy 200 watów. Całość obraca się na specjalnym stole, a dzięki ustawieniu paneli pod kątem 36 stopni względem siebie powstaje efekt pulsującego światła.
Widoki z tarasu – co widać z wysokości 26 metrów
Sam taras znajduje się na wysokości 26 metrów (aparat optyczny jeszcze wyżej – 36,5 metra nad poziomem morza). Z góry rozpościera się panorama na obie kołobrzeskie plaże – wschodnią i zachodnią, molo, Bałtyk aż po horyzont, Port Pasażerski i imponujący wschodni falochron o długości ponad 300 metrów. Widać też całe miasto z charakterystyczną bryłą kolegiaty oraz park nadmorski.
Światło latarni sięga 16 mil morskich, czyli prawie 30 kilometrów. Dzięki temu kołobrzeski port jest widoczny z daleka i współpracuje z latarniami w Gąskach (22 km na wschód) i Niechorzu (34 km na zachód), tworząc spójny system nawigacyjny na tym odcinku wybrzeża.
W pobliżu latarni stoi armata przypominająca forteczną historię tego miejsca. Są też tablice upamiętniające rybaków, którzy zginęli na morzu.
Dla kogo ta atrakcja
Latarnia sprawdzi się jako wypad dla całej rodziny. Dzieci lubią wspinaczkę po schodach i widoki z góry – to coś innego niż standardowe muzeum. Miłośnicy historii docenią nietypową genezę obiektu i jego symboliczne znaczenie dla powojennego Kołobrzegu. Fotografowie znajdą tu świetny punkt widokowy na port i miasto.
Warto pamiętać, że schody są wąskie i kręte, więc osoby z problemami z kolanami lub klaustrofobią mogą mieć trudności. Nie ma windy.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Latarnia Morska w Kołobrzegu znajduje się przy ulicy Morskiej 1, tuż obok Portu Pasażerskiego. To centrum miasta, więc dojazd nie stanowi problemu. Można dojść spacerem z większości hoteli w Kołobrzegu – od promenady to dosłownie kilka minut.
Ceny biletów:
- bilet normalny – 15 zł
- bilet ulgowy – 10 zł
- bilet rodzinny (2 dorosłych + dzieci) – od 45 zł do 55 zł w zależności od liczby dzieci
- bilet grupowy – 10 zł
Godziny otwarcia zmieniają się w zależności od sezonu. Zimą (np. w lutym) latarnia jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-16:00. W sezonie letnim godziny są rozszerzone. Warto sprawdzić aktualne informacje przed wizytą.
Latarnia jest udostępniona do zwiedzania przez cały rok, co czyni ją dobrą opcją także poza sezonem, gdy szukasz pomysłu na aktywność w chłodniejsze dni. Na zwiedzanie wystarczy zarezerwować około 30-45 minut – tyle zajmuje spokojne wejście na górę, obejrzenie wystaw i podziwianie widoków z tarasu.
Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków województwa zachodniopomorskiego i administrowany przez Urząd Morski w Szczecinie. To wciąż czynna latarnia nawigacyjna, która każdej nocy rozświetla wody Zatoki Pomorskiej, wskazując drogę żeglarzom.
